Po co czytać dzieciom książki?


Standardowy dzień każdego rodzica wygląda tak...:

 

rano budzik jest bezlitosny i gdy tylko zaświeci słońce wyrywa z ciepłego łóżka; trzeba wyprawić się do pracy a następnie swoją małą pociechę do przedszkola… czas nieubłagalnie biegnie do przodu… jeszcze trochę a spóźnimy się do pracy! A tu trzeba jeszcze odwieźć dziecko do przedszkola. O zgrozo! Przez budynek zwany przedszkolem przebiegamy jak tornado i już jesteśmy myślami w pracy. Tam… istne apogeum… szef ma zły humor, na biurku piętrzą się papiery z poprzedniego dnia a klienci nie dają nam żyć. Jednak jakimś cudem udało się przetrwać 8 godzin. Teraz trzeba odebrać dziecko z przedszkola, zrobić zakupy, ugotować obiad, posprzątać w domu, a i pranie przydałoby się wyprasować bo już od trzech dni zalega w koszu. Dziecko siada przed telewizorem więc mamę ogarnia popołudniowy szał- lepiej zejść jej wtedy z drogi. 

Kiedy mama myśli, że już prawie ze wszystkim się wyrobiła, okazuje się, że dziecku trzeba zrobić kolację, wykąpać je i oby szybko zasnęło… wówczas będzie wolny i spokojny wieczór. Wreszcie będzie można odpocząć! Porozmawiać z mężem, który oczywiście musiał zostać w pracy po godzinach. I tak dzień za dniem… życie mija a my w wiecznej gonitwie… Nie jest to oczywiście reguła, nie mniej jednak bardzo często możemy spotkać się w naszych czasach z takim modelem… ale zaraz, zaraz… miało być przecież o książkach? Owszem, bo gdzie w tym wszystkim znaleźć czas i siłę na czytanie dzieciom książek?
W dzisiejszych czasach coraz więcej mówi się o literaturze dziecięcej i jej wpływie na rozwój małego człowieka. Akcje, takie jak „Cała Polska czyta dzieciom” to inicjatywy mające na celu uświadomienie każdemu człowiekowi, iż książka jest niebywale wartościowym elementem w wychowaniu dziecka. Zakres zalet, jakie możemy przypisać sięganiu do literatury jest ogromny. Głośne czytanie dziecku to między innymi:

-zaspokajanie podstawowych potrzeb emocjonalnych dziecka, takich jak miłość, uwaga czy stymulacja;
-budowanie mocnej więzi emocjonalnej pomiędzy dzieckiem a rodzicem;
-wpieranie rozwoju psychicznego dziecka;
-budowanie poczucia własnej wartości;
-dostarczanie wiedzy o świecie oraz otaczającej rzeczywistości;
-nauka poprawnego języka, wzbogacanie słownika dziecka oraz rozwój swobody mówienia i wypowiadania się;
-rozwijanie wyobraźni oraz poprawa koncentracji uwagi;
-budowanie wrażliwości moralnej, nauka rozróżniania dobra od zła;
-zdrowa ucieczka od nudy, telewizji a czasem i problemów;
-kształtowanie nawyku czytania na całe życie etc.

 

czyt

Lista zalet i korzyści z sięgania do literatury jest naprawdę zaskakująco długa. Moim zamierzeniem było jednak wypisanie wyłącznie tych wysuwających się na pierwszy plan.
Skoro wiemy już, jakie są zalety czas zastanowić się, kto stanowi fundament i kto odpowiedzialny jest za wszczepienie owego nawyku czytania i sięgania po książkę. Oczywiście Wy, Drodzy Rodzice! To na Was spoczywa obowiązek, aby zaznajomić dziecko z książką, aby ukazać jej ciekawe i interesujące strony. To Wy od najmłodszych lat, a nawet i od urodzenia powinniście siadać z dzieckiem na wygodnej kanapie i czytać mu książki. Z początku krótkie, ale z biegiem czasu przechodzić w coraz to dłuższe, poruszające coraz to ważniejsze kwestie.

Dzieci to osoby, które są niebywale chłonne. Czekają tylko, aż pokażemy im coś nowego, zaskakujące a same doskonale wiedzą, jaki pożytek uczynić z tego odkrycia. Może niejednemu wydaje się, że książka to tylko i wyłącznie parę zdań i kolorowych obrazków. Dziecko lubi tylko obrazki i nic poza tym. To nie prawda! Nawet, jeśli ma ono 3-latka i nie do końca na jego twarzy maluje się umiłowanie do słuchanej treści, wierci się, kręci czy przeszkadza, z biegiem czasu zrozumie, dotrze do niego, że przecież w tej stercie kolorowych kartek z kolorowymi obrazkami ukryte są fascynujące rzeczy, nowe informacje czy też sposoby postępowania a nawet radzenia sobie w trudnych sytuacjach.

Obok rodziców, którzy powinni wziąć sobie do serca sięganie do literatury dziecięcej
i poświęcanie chociaż 10min każdego dnia na czytanie, znajdujemy się my- nauczyciele. Bardzo często w naszych działaniach edukacyjnych wykorzystujemy książkę jako narzędzie dydaktyczne. Służy nam ona do przekazania nowych informacji, kształtowania systemu wartości czy też ukazania sposobów postępowania. Każdy nauczyciel, nie ważne, czy jego staż pracy wynosi 1 rok czy 20 lat, powinien mieć na uwadze korzyści płynące z literatury
i wykorzystywać ją w swojej pracy.

Osobiście prowadzę grupę maluszków i raz w miesiącu wybieramy się do biblioteki, gdzie odbywa się nasze spotkanie z książką. Dodatkowo, minimum trzy razy w tygodniu, po leżakowaniu siadamy na dywanie i czytamy nasze wypożyczone książki z biblioteki. Muszę przyznać, iż początki wcale nie były łatwe… dzieci średnio były zainteresowane tym, co czytałam, średnio fascynująca była dla nich biblioteka. Na zadawane pytania, rzadko kiedy uzyskiwałam odpowiedź. Nic tylko załamać się, poddać i stwierdzić, że z tą książką to jednak wcale tak nie jest, jak to wszystkie Mądre Głowy mówią. Jednakże w upływem czasu mogę śmiało stwierdzić, że mój trud przynosi rezultaty. Dzieci bardzo chętnie idą do biblioteki, słuchają, uwielbiają oglądać książki a co najważniejsze- potrafią się wypowiedzieć słowem lub krótkim zdaniem na temat tego, co usłyszały. Chwytające za serce są piątki, kiedy to czasem zamiast zabawki, mój mały maluszek przynosi mi książkę.

Dlatego też, kieruje do Was Kochani Rodzice gorący apel: Czytajcie Waszym Dzieciom! Znajdźcie chociaż 10min, tuż przed spaniem, aby przedstawić dzieciom jakieś ciekawe opowiadanie, jakąś ciekawą bajkę czy historię. Uwierzcie, że z czasem przyniesie to ogromne rezultaty a dzięki temu, pomożecie swoim pociechom i ułatwicie im start w dalszą przyszłość. Zaangażujcie się pomimo zmęczenia całym dniem, pokażcie, że dla Was to przed wszystkim możliwość spędzenia wspólnego czasu z dzieckiem, czas odprężenia i relaksu. Pranie nie ucieknie, a czas spędzony z dzieckiem jest czasem niezapomnianym i wyjątkowym…:)

Monika Staś